Większość osób mnie otaczających bardzo negatywnie reagowała na fakt, że jako osoba niejedząca mięsa i uprawiająca ciągle sport jestem w ciąży i nie mam zamiaru zbytnio zmieniać swojego menu...
Ale cóż nasze życie to ciągła walka ze stereotypami (póki co wygrywam).
Przygotowałam dla siebie i dla Was kilka punktów dotyczących żywienia wegetarian, które ma na celu zwiększenie masy mięśniowej i budowa mięśni (oczywiście wszystkie te punkty śmiało mozna podciągnąć pod dietę ciążową, gdzie budowa nowego człowieczka w nas jest niezwykle istotna):
1// Dostarcz
organizmowi odpowiednią ilość kalorii - jeśli twoje ciało nie będzie
odpowiednio odżywione w kwestii białka, jakiekolwiek braki będzie
uzupełniał tym ekstra białkiem, który miał na celu budowę mięśni.
2// Jedz dużo owoców i warzyw - prócz wysokiej jakości pożywienia doskonale chronią twój organizm przed infekcjami i budują system odpornościowy.
3// Pamietaj o ciecierzycy i roślinach strączkowych - to twoje główne żródło białka jak również węglowodanów szczególnie jedz je przed intensywnym treningiem.
4// Używaj kaszy Quinoa zamiast ryżu - posiada wyższą zawartość pełnego białka w stosunku do brązowego ryżu, wspomaga budowę mięśni.
5// Korzystaj z suplementów proteinowych z białek jaj (wegetarianie) lub soi (weganie), gdyż są niezbędne w codziennej diecie sportowca.
6// Staraj się unikać produktów wysokoprzetworzonych - fakt stosowania diety wegetariańskiej nie oznacza, że możesz jeść wszelkie chipsy, orzeszki w czekoladzie etc. Twoje pożywienie musi być przede wszystkim zdrowe.
7// Utrzymuj treningi intensywne i krótkie to uchroni cię przed utratą masy mięśniowej, a ciało pobierze siłę z protein w innym wypadku musisz je uzupełnic podczas długiego treningu.
8// Pamiętaj, aby twoja dieta była zróżnicowana, by dostarczyć organizmowi odpowiednich substancji odżywczych. Skupiając się dla wygody na tych samych elementach diety, możemy zubożyć nasz organizm.
9// Poszukaj w sklepach Tempeh - to wymyślony w Indonezjach produkt odpowiednik mięsa, produkowany z fasolek soi poddanych fermantacj, a następnie sprasowanych do postaci ciasta. Świetne źródło protein i witamin.
10// Jeśli zdecydujesz się na lacto-ovo-veggi odmianę wegetarianizmu znacznie zwiększysz zakres swojej diety. Dostarczając organizmowi jaja, mleko, sery, jogurty dbasz o swoją masę mięśniową.
11// Kolejny produkt to wszystkie rodzaje orzechów, doskonałe źródło długotrwałej energii.
12// Siemię lniane, orzech laskowy i olej lniany to twój wybór w dostarczaniu niezbędnych kwasów tłuszczowych.
13// Używaj Masła Orzechowego - zwiększa ilość kalorii w diecie i buduje masę mięśniową.
14// Najlepszym dostawcą żelaza do organizmu jest mięso - jeśli z niego rezygnujesz pamiętaj o suplementach. Dzięki nim nie będziesz tak szybko się męczył podczas treningu.
15// Jedz dużo brokułów i szpinaku - doskonali dostawcy wapnia - oprócz nich można też pomyśleć o suplementacji.
Dobra, wystarczy tego bo brzmi to trochę jak tłumaczenie się :-)
W ramach oględzin żywieniowych:
-śniadanie - płatki owsiane, banan, orzechy, mleko ryżowe
-II śniadanie kanapka z żółtym serem, szpinakiem i dorszem\
-obiad - kasza pęczak z kiełkami i zielone szparagi gotowane na parze
-kolacja (?) jeszcze nie na nią pora ale pewnie coś lekkiego i pożywnego
Przed kolacją jeszcze trzeba "zaliczyć" pierwsze zajęcia w szkole rodzenia, krótki trening ok. 45 min. i dzisiaj odpoczynek od squatów (wczoraj było ich aż 140! jutro 150 itp.itd.).
W niedziele mój Małżon poćwiczył ze mną chwilę 30 min. trening funkcjonalny i lekko się przeraził ilością potu na swoim ciele i lekkimi zakwasami na dzień następny.
Przy kolejnym wpisie zrobię krótką rozpiskę tego co ćwiczę z obrazkami :-) Będę miała swój wirtualny obrazkowy dzienniczek :-)
P.s. 28 tydzień w talii 80cm i waga ok. 62kg (ok. 9kg na plusie) a Jaśmina waży 1092g i ma dużą główkę ;) która uciska coraz bardziej mój pęcherz :-) Jak to się dzieje, że takie małe istotki potrafią tak mocno kopać?!
P.p.s. 9 czerwca w mojej mieścinie Fundacja Rozwój organizuje II Bieg Piastów Śląskich "Przeciwko Białaczce" http://brzegwbiegu.pl/ będzie to chyba ostatni taki bieg mój i Jaśminy przed porodem (termin mam na koniec lipca), rekreacyjnie, bez wyścigów, towarzysko wręcz pobiegniemy :-) trzymajcie na nas kciuki!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz