Mój pierwszy blog… i to o takiej tematyce i w takim momencie życia :-) W momencie, w którym każda kobieta zastanawia się co może a co nie,
zasypywana jest mnóstwem sprzecznych informacji, nakazów, zakazów,
przykazów, nie wspominającą o złotych radach… cóż… tak wygląda z jednej
strony ciąża. Każda chciałaby nie rezygnować z siebie i swoich pasji,
zainteresowań, szczególnie jest to trudne gdy hobby ściśle wiąże się ze
sportem i jest swoistym uzależnieniem :-) a także sposobem na życie i pracą.
Założyłam ten blog z potrzeby „dokumentacji” przebiegu tego cudnego okresu w życiu i po nim bez przymusu rezygnacji z samej siebie. Chcę pokazać, że można, że slogan „ciąża to nie choroba” w moim przypadku przestaje być tylko pustym określeniem, ale wypełnia się treścią i konkretnymi działaniami.
Będzie trochę o moich fitnessowych poczynaniach w ciąży i po niej, o diecie bezmięsnej, miłości do jogi i biegania.
Jeśli kogoś zainteresuje treść bloga będzie mi niezmiernie miło.
Dodam, że mam 26 lat, w dniu w którym to piszę jestem w 26 tygodniu
ciąży, nie skończyłam, ba, nawet nie zaczęłam, AWFu, sport od zawsze był
pasją, która aktualnie doprowadziła do tego, że jestem instruktorką
jogi w klubie fitness. W takim razie do dzieła!! :-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz